Nie wiem, czy ta ekranizacja potrzebuje jakichkolwiek słów. Nędznicy, czy jak w oryginale Les Miserables to jeden z najlepszych filmów musicalowych, jakie dotąd obejrzałam.
Brak sprawiedliwości, rewolucja, miłość, przebaczenie, śmierć, obsesja - to tylko kilka rzeczy, którymi kierowali się najpierw Wiktor Hugo, później Claude-Michel Schonberg i wiele, wiele reżyserów adaptacji powieści.
Muzyka z tego filmu towarzyszy mi od miesięcy, a moja babcia myślała o Nędznikach cały weekend po wspólnym seansie filmowym. Świetnie dobrani aktorzy, świetnie okazane emocje, które nie tylko u mnie wymusiły łzy przy wielu scenach. Tło historyczne tylko pomaga nam zagłębić się w historię Paryża i jego mieszkańców w XIX wieku.
Po prostu to zobacz. Jest to długi film, ale zdecydowanie nie potrzebujesz większej zachęty, bo i tak będziesz zadowolony. Nie musisz się wielce przygotowywać, ale musisz dać sobie czas na melancholię i przemyślenia, które z pewnością uderzą w Ciebie zaraz po ostatnich słowach filmu.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz