● Zosia ● 18 ● humanistka ● geografka ● pseudo-pisarka ● pseudo-fotograf ● obsesje: seriale, książki, filmy i DIY ●
wtorek, 4 kwietnia 2017
Joyland
Świetna, świetna, świetna!
Sądzę, że jako pierwsza książka Stephena Kinga spełniła swoją rolę w 100% nie tylko zachęcając mnie do innych lektur Kinga, ale też do czytania powieści z dreszczykiem, co można uznać za cud świata w moim przypadku.
"Joyland" nie skupia się tylko i wyłącznie na morderstwie, ale też na przemijaniu, losach życia i śmierci, trudnościach i szczęściu.
Jest książką przerażającą - nie tylko w kontekście zabijania, ale też w kontekście psychologicznym - w walce z samym sobą i z drugim człowiekiem.
Polecam tym, dla których Stephen King i dzieła podobne są nowością, bo jest płycizną, po której śmiało można wejść w głębiny horroru i dreszczowców.
popełniłam zakupy
Zastanawiałam się, czy wrzucić ulubieńców marca czy coś innego i okazało się, że jedziemy na zakupy!
Chociaż bardzo się starałam oszczędzać - przyszła wiosna, a z nią zapotrzebowanie na nowe ubrania i obuwie. Choć część z nowych rzeczy fundowała mama i jej pensja, to jednak warto pokazać co nabyłam :)
Deichmann
Nie kupiłam nic szczególnego - tylko to, co rzeczywiście mi się przyda.
Trampki, a'la mokasyny i a'la baleriny - czyli wiosenne "must-have"
TAKKO Fashion
Bluzki i spodenki - czyli ekwipunek na wiosenno - letni czas.
Dodatkowo zakupiłam nową bieliznę w Carrefour - nie jest jakoś markowa, ale niesamowicie mi pasuje ich krój, materiał i wielkość :)
Jeżeli chodzi o poprzednie kilka dni, to zdarzyło się kilka rzeczy, o których chciałabym wspomnieć :)
Po pierwsze, w piątek udałam się z mamą i jej szkołą na wycieczkę do Łysego Młyna na warsztaty zatytułowane "Noc Sów". Polegały one na poznaniu sów, ich budowy ciała, zachowań, lęgowisk oraz sama ich obserwacja. Udało nam się jedną zobaczyć i usłyszeć, gdy latała nad naszymi głowami i siadała na niedalekich drzewach.
Po drugie - byłam na filmie "Chata", który tak bardzo ujął mnie za serce, że płacz nie był niczym zaskakującym, a długie rozmyślania dotyczące fabuły były czasem zbyt głębokie. Film psychologiczno-religijny, opowiadający o relacji z Bogiem aka Tatą oraz o konflikcie wewnętrznym, który uspokoić można tylko przez staranie i przezwyciężanie. Gorąco polecam!
Powiedzcie mi co sądzicie o rzeczach i czy Wy zrobiliście ostatnio jakieś zakupy? :)
Miłego dnia!
poniedziałek, 27 marca 2017
poznajmy się
Zaczęłam wstawiać posty bez żadnego przywitania, więc nadrobię to teraz.
Mam na imię Zosia, mieszkam w Polsce, chociaż marzy mi się podróżowanie po świecie przez nieokreślony czas. Chodzę do liceum i skończę w czerwcu 18 lat. Mam brata i dwoje rodziców. Nie mam zwierząt, ale udało mi się namówić mamę i tatę na kota :D Piszę książki, czasem maluję/rysuję, fotografuję i chciałabym kiedyś nagrywać, lubię być aktywna, lubię gotować/piec i jeść i przede wszystkim jestem wierząca.
Oto mój blog, który mam nadzieję będzie pierwszym krokiem w stronę social media, które trochę mnie ciągną :D
A poniżej 100 pytań, na które nikt nie odpowiada - może to pomoże nam poznać się bliżej :)
1. Najlepsza rzecz jaka Ci się przytrafiła w życiu?
Nawrócenie.
2. Śpisz przy zamkniętej czy otwartej szafie?
Zależy czy wcześniej chciało mi się wstać z łóżka i ją zamknąć :D
3. Czy zabierasz szampony i odżywki do hotelu?
Zabieram.
4. Czy musisz być cała przykryta kołdrą?
Zdecydowanie tak. Kokon to moja specjalność.
5. Czy kiedykolwiek ukradłaś znak drogowy?
Hahah, nie. Takie imprezy dopiero przede mną #rocznik99
6. Czy wycinasz kupony, ale później z nich nie korzystasz?
Bardzo często. Czasem też dostaję/zakładam kartę stałego klienta, ale też rzadko z niej korzystam :)
7. Czy wolałabyś zostać zaatakowana przez niedźwiedzia czy przez rój pszczół?
Przez niedźwiedzia.
8. Czy lubisz używać karteczek naklejanych?
Lubię, chociaż są rzeczy, które bardziej mi pomagają - na przykład zakreślacze :)
9. Czy masz piegi?
Niestety nie :(
10. Czy zawsze uśmiechasz się do zdjęć?
Nie zawsze.
11. Co wkurza cię co niekoniecznie wkurza innych?
Wkurza mnie podmuch powietrza na twarzy, ale tylko wtedy gdy jest to czyjś oddech. Nawet nie chodzi o zapach, a o powietrze :D
12. Czy kiedykolwiek liczyłaś swoje kroki podczas spaceru?
Zapewne kiedyś to zrobiłam.
13. Czy kiedykolwiek załatwiałaś się w krzakach?
Na pewno.
14. Czy kiedykolwiek robiłaś grubszą sprawę w krzakach?
Jak byłam bardzo mała i bardzo naiwna.
15. Czy kiedyś tańczyłaś bez muzyki?
Tak.
16. Czy gryzłaś swoje długopisy/ołówki?
Nadal to robię :p
17. Z iloma osobami spałaś w tym tygodniu?
Ja, moje ego, moja druga ciemna strona... To wychodzi trzy :)
18. Jaki jest rozmiar Twojego łóżka?
Zwykle łóżko jednoosobowe :D
19. Piosenka tygodnia.
Dawid Podsiadło - Pastempomat
20. Czy podobają ci się faceci ubierający się na różowo?
Zależy co mają różowego. I zależy jaki różowy 😂
21. Czy nadal oglądasz bajki?
Na porządku dziennym.
22. Jaki jest Twój najmniej ulubiony film?
<wstaw sobie nazwę jakiegokolwiek horroru>
23. Gdzie zakopałabyś znaleziony skarb?
Na działce w ogródku.
24. Co pijesz najczęściej do obiadu?
Soki.
25. Ulubiony sos do nagetsów?
Słodko-kwaśny/
26. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
SUSHI
27. Jakie filmy możesz oglądać w kółko i nadal kochasz?
Zwierzogród, Kraina Lodu i Vaiana ;)
28. Ostatnia osoba którą pocałowałaś lub która Ciebie pocałowała?
Mama.
29. Czy byłaś kiedyś w harcertwie?
Nie byłam, ale zawsze chciałam być.
30. Czy kiedykolwiek pozowałaś nago w magazynie?
Nie. Ubrana też nie pozowałam.
31. Kiedy ostatnio pisałaś do kogoś list na papierze?
Hen hen hen, a może jeszcze dalej...
32. Czy potrafisz wymienić olej w samochodzie?
Nie. "Z przodu liść, z tyłu liść, a w środku głąb" - jakby ktoś wymyślił o mnie wierszyk :)
33. Czy kiedykolwiek dostałaś mandat za przekroczenie prędkości?
Nie, nie da się chyba dostać tego mandatu, jadąc rowerem :/
34. Czy kiedykolwiek zabrakło Ci benzyny?
Od kiedy są rowery na paliwo i dlaczego ja go nie mam?
35. Ulubiony rodzaj kanapki?
Zapiekany w opiekaczu. Z ciągnącym się serem. Lub uwielbiam kanapkę z masłem orzechowym i bananem :)
36. Co najbardziej lubisz jeść na śniadanie?
Płatki z mlekiem lub gotowe owsianki.
37. Kiedy chodzisz spać?
Średnio między 22, a 23 :)
38. Czy jesteś leniwa?
BARDZO przez duże wszystko.
39. Za co przebierałaś się na bale w przedszkolu?
Raz byłam przebrana za kota ❤
40. Jaki jest twój chiński znak zodiaku?
Nie wierzę nic takiego.
41. W ilu językach mówisz?
Płynnie w dwóch - angielskim i polskim. Uczę się także niemieckiego oraz kiedyś hiszpańskiego - teraz więcej rozumiem niż mówię.
42. Czy prenumerujesz jakiś magazyn?
Nie.
43. Lego czy lincoln lego?
Chodzi o postać Lincolna w Lego? Dużo bardziej wolę Leię :)
44. Czy jesteś uparta?
Uparta - możliwe, ale nie, gdy wiąże się to z asertywnością.
45. Leno czy Letterman?
Jimmy Fallon.
46. Czy oglądałaś kiedyś seriale?
Oczywiście, cały czas oglądam.
47. Czy boisz się wysokości?
Boję się spadnięcia - nie wysokości :)
48. Czy śpiewasz w samochodzie?
Prawie zawsze, szczególnie gdy jeżdżę z tatą.
49. Czy lubisz śpiewać pod prysznicem?
Lubię.
50. Czy lubisz tańczyć w aucie?
Zdecydowanie tak.
51. Czy używałaś broni?
Tak, ale nie do zabójstwa.
52. Kiedy ostatnio robiłaś zdjęcie u fotografa?
Miesiąc temu - zdjęcie paszportowe :')
53. Czy uważasz, że musicale są kiepskie i tanie?
Nie wszystkie - ja zawsze trafiam na udane :D
54. Czy święta są dla Ciebie stresujące?
Nie, święta to najlepszy czas w roku!
55. Czy kiedykolwiek jadłaś pierogi?
Oczywiście, uwielbiam pierogi - szczególnie mojej cioci.
56. Ulubione ciasto owocowe?
Szarlotka lub sernik na zimno z galaretką i właśnie owocami.
57. Kim chciałaś być w dzieciństwie?
Piosenkarką.
58. Czy wierzysz w duchy?
Wierzę, że ludzie mają dusze, że są one bardzo ważne i potrzebne oraz są one wśród nas, ale jeżeli tu chodzi o duchy związane z wampirami, zombie i wróżkami - zdecydowanie nie.
59. Czy miałaś kiedyś uczucie Déjà vu?
Miałam, bardzo często. Dziś nawet byłam prawie pewna jaki będzie sens wypowiedzianych za chwilę słów przez koleżankę z klasy.
60. Czy bierzesz codziennie witaminy?
W okresie jesienno-zimowym i wczesno-wiosennym tak :)
61. Czy nosisz kapcie?
Noszę.
62. Czy nosisz szlafrok?
Tak.
63. W czym śpisz?
W piżamkach, czasem kompletuję spodnie i koszulkę z szafy, a czasem w kombinezonie.
64. Pierwszy koncert?
Kamil Bednarek.
65. Superpharm, natura czy rossman?
Rossman.
66. Nike czy adidas?
Adidas.
67. Cheetos czy fritos?
Cheetos.
68. Orzeszki czy nasiona slonecznika?
Sama nie wiem. Uwielbiam orzeszki, ale zabiłabym dla świeżego słonecznika.
69. Czy słyszałaś o grupie Très Bien?
Nie?
70. Czy brałaś lekcje tańca?
Kiedyś tak, tańczyłam nawet na deskach Teatru Muzycznego w Poznaniu.
71. Jaki zawód wyobrażałaś sobie wykonywany przez rodzeństwo?
Myślałam, że mój brat zostanie księdzem :)
72. Umiesz zwinąć język w rurkę?
Umiem.
73. Czy kiedyś wygrałaś konkurs ortograficzny?
Tak!
74. Czy kiedykolwiek płakałaś ze szczęścia?
Tak, bardzo często. Jestem bardzo wrażliwa.
75. Czy masz płyty gramofonowe?
Pewnie w "graciarni" gdzieś się jakaś znajdzie.
76. Czy masz gramofon?
Nie, ale chciałabym mieć w swoim przyszłym domu.
77. Czy palisz kadzidełka?
Kategoryczne nie.
78. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
Kiedyś tak myślałam, ale teraz myślę, że nie.
79. Jaki koncert chciałabyś zobaczyć?
Eda Sheerana, Postmodern Jukebox i Dawida Podsiadło :D
80. Ostatni koncert jaki widziałaś?
W piątek byłam na koncercie Amy Macdonald :)
81. Gorąca czy zimna herbata?
Gorąca.
82. Cukier czy słodzik?
Cukier, ale nie słodzę :)
83. Jak dobrze potrafisz pływać?
Całkiem dobrze - nie utonę :D
84. Czy potrafisz wstrzymać oddech bez zatykania nosa?
Tak :) (co to za pytanie?)
85. Czy jesteś cierpliwa?
Tak.
86. DJ czy zespół na wesele?
Zespół, ale z piosenkami, które sama wybiorę do zaśpiewania i zagrania.
87. Czy kiedykolwiek wygrałaś jakiś konkurs?
Tak.
88. Czy miałaś kiedyś operację plastyczną?
Nie.
89. Wolisz czarne czy zielone oliwki?
Gdzie odpowiedź "Żadne"?
90. Czy umiesz szyć/wyszywać?
Umiem poskładać ze sobą części materiału, ale to chyba nie zasługuje na miano szycia.
91. Najlepsze miejsce na kominek?
Salon.
92. Chcesz wyjść za mąż?
Chcę.
93. Jeśli masz męża, jak długo jesteście małżeństwem?
Nie mam nawet chłopaka 😂
94. W kim podkochiwałaś się jak byłaś w liceum?
Mam podać imię i nazwisko?
95. Czy dążysz do celu `po trupach`?
Nie. Ważne jest dla mnie, by wszyscy byli zadowoleni i by nikogo nie skrzywdzić.
96. Czy masz dzieci?
Nie, nie mam.
97. Czy chcesz mieć dzieci?
Chcę.
98. Ulubiony kolor?
Czarny, szary, biały, kolory pudrowe.
99. Tęsknisz za kimś teraz?
Tak i to bardzo...
100. Czy chodzisz na fitness?
Chodzę :)
sobota, 11 marca 2017
to nie będzie zwykły dzień na plaży
To, że ostatnio na moim blogu są same recenzje to zupełny przypadek...
... przypadek tego, że po prostu moje życie opiera się na oglądaniu filmów, seriali, czytaniu książek i graniu w The Sims 4.
Nancy w poszukiwaniu tajemniczej plaży ze zdjęć swojej nieżyjącej matki, dociera do Meksyku. Film zaczyna się od całkowicie normalnej i przyjemnej rozmowy głównej bohaterki z Carlosem - tubylcem i przewodnikiem Nancy.
Pierwszy dzień na plaży okazuje się być wyśmienity, fale dopisują, a Nancy już poznała dwóch mężczyzn, którzy z zamiłowania do surfingu, bywają na tej plaży codziennie. Uśpienie widza jest zbudowane perfekcyjnie - nawet przed samym atakiem rekina, gdy muzyka w tle sugeruje nagły napad krwiożercy, nad Nancy przeskakują delfiny i rozładowują zebrane napięcie.
Walka z rekinem jest szeregiem powodzeń i nieszczęść. Nancy zostaje ugryziona, oparzona przez koralowce i meduzy, prawie zjedzona kilkadziesiąt razy, głodna i osamotniona ogląda śmierć trzech osób. Jednocześnie zaś udaje jej się nagrać wideo, które ratuje jej życie, dopłynąć do boi, pokonać rekina i przeżyć.
183 metry strachu to walka ze samym sobą, psychologiczna walka wewnętrzna oraz walka z potworem. Odległość, dzieląca Nancy od brzegu, to ilość trudu, który musimy włożyć by wytrwać-wygrać-przeżyć. Polecam gorąco tym, którzy nie boją się dreszczyku emocji i zębów rekina.
czwartek, 9 marca 2017
wiadomość prawdy
Czy ty już wysłałeś te trzy jakże ważne słowa?
Bóg nie umarł.
A
jeżeli nadal nie wiesz o co chodzi, to zapraszam Cię do obejrzenia filmu o ww.
tytule.
Wzruszający, ujmujący i pozostający w pamięci.
I zmieniający serca każdego człowieka wiary.
Nawet nie tylko jego.
Wzruszający, ujmujący i pozostający w pamięci.
I zmieniający serca każdego człowieka wiary.
Nawet nie tylko jego.
walka marzenie nadzieja miłość - nędzność
Nie wiem, czy ta ekranizacja potrzebuje jakichkolwiek słów. Nędznicy, czy jak w oryginale Les Miserables to jeden z najlepszych filmów musicalowych, jakie dotąd obejrzałam.
Brak sprawiedliwości, rewolucja, miłość, przebaczenie, śmierć, obsesja - to tylko kilka rzeczy, którymi kierowali się najpierw Wiktor Hugo, później Claude-Michel Schonberg i wiele, wiele reżyserów adaptacji powieści.
Muzyka z tego filmu towarzyszy mi od miesięcy, a moja babcia myślała o Nędznikach cały weekend po wspólnym seansie filmowym. Świetnie dobrani aktorzy, świetnie okazane emocje, które nie tylko u mnie wymusiły łzy przy wielu scenach. Tło historyczne tylko pomaga nam zagłębić się w historię Paryża i jego mieszkańców w XIX wieku.
Po prostu to zobacz. Jest to długi film, ale zdecydowanie nie potrzebujesz większej zachęty, bo i tak będziesz zadowolony. Nie musisz się wielce przygotowywać, ale musisz dać sobie czas na melancholię i przemyślenia, które z pewnością uderzą w Ciebie zaraz po ostatnich słowach filmu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




